Coraz więcej właścicieli psów czyta etykiety karmy i przysmaków tak samo uważnie jak etykiety własnych zakupów. Słusznie, bo na opakowaniu z uśmiechniętym psem potrafi się zmieścić lista dodatków dłuższa niż lista mięsa. Wyjaśniamy, co zyskuje pies na jedzeniu bez konserwantów i sztucznych dodatków, jak odróżnić naturalny gryzak od „naturalnego” tylko z nazwy i na co uważać, żeby przysmak był faktycznie zdrowy.
Co jest w zwykłych przysmakach
Popularne kabanoski, paluszki czy kostki dla psów to często produkty mocno przetworzone. Obok mięsa, a czasem tylko „mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego”, mają w składzie zboże lub skrobię, cukier, glicerynę, sól, barwniki i środki konserwujące. Każdy z tych dodatków jest legalny i ma swoje zadanie, ale żaden nie jest psu do niczego potrzebny.
Najczęściej spotkasz:
- syntetyczne przeciwutleniacze, np. BHA (E320) i BHT (E321), które chronią tłuszcz przed jełczeniem. BHA Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem zalicza do substancji „możliwie rakotwórczych” (grupa 2B), dlatego wielu właścicieli woli ich unikać,
- konserwanty, np. kwas sorbinowy i sorbinian potasu (E200, E202), które hamują rozwój pleśni w miękkich przysmakach,
- barwniki. Pies nie rozróżnia czerwieni tak jak człowiek, więc kolor „soczystego mięsa” jest dla właściciela, nie dla psa,
- cukry i substancje utrzymujące wilgoć, np. glicerynę, które poprawiają smak i konsystencję, ale dokładają kalorii.
Co daje psu jedzenie bez konserwantów
Wiesz, co pies je
Naturalny gryzak ma zwykle jeden składnik: suszone ucho wieprzowe, skórę z dorsza albo żwacz wołowy. Skład mieści się w jednej linijce i nie trzeba się zastanawiać, co kryje się pod ogólnikami.
Łatwiej opanować alergię pokarmową
Psy z alergią lub nietolerancją pokarmową reagują zwykle na konkretne białko, najczęściej na wołowinę, nabiał albo kurczaka. Kiedy weterynarz zaleca dietę eliminacyjną, jeden przysmak z mieszanki mięs i zbóż potrafi zepsuć kilka tygodni pracy. Gryzak z jednego białka, także z mniej popularnych źródeł, takich jak konina, wielbłąd czy dziczyzna, łatwo dopasować do takiej diety. Zanim jednak podasz cokolwiek psu na diecie eliminacyjnej, zapytaj lekarza.
Mniej pustych kalorii
Bez cukru, skrobi i gliceryny przysmak jest po prostu kawałkiem mięsa, skóry lub chrząstki. Nadal ma kalorie, ale łatwiej je policzyć i nie podajesz psu cukru, którego nie potrzebuje.
Żucie, które ma sens
Twardszy, suszony gryzak zajmuje psa na dłużej, pomaga rozładować stres i nudę, a ścieranie podczas żucia ogranicza osad na zębach. Nie zastąpi szczotkowania, ale dobrze je uzupełnia.
Skoro bez konserwantów, to dlaczego się nie psuje?
Bo konserwantem jest suszenie. Bakterie i pleśnie potrzebują wody, więc dobrze wysuszone mięso może leżeć miesiącami bez żadnych dodatków. Producenci naturalnych gryzaków suszą je zwykle długo i w niskiej temperaturze, co zachowuje smak i zapach, na których psu zależy najbardziej. Warunek jest jeden: przysmak trzymaj w suchym miejscu, a otwarte opakowanie dobrze zamykaj. Zawilgocony gryzak może spleśnieć właśnie dlatego, że nie ma w nim konserwantów.
Jak czytać etykietę
- Kolejność składników ma znaczenie. Skład podaje się od składnika, którego jest najwięcej. Jeśli na pierwszym miejscu stoi zboże albo „produkty pochodzenia roślinnego”, mięso jest tylko dodatkiem.
- Uważaj na nazwy. Według kodeksu dobrych praktyk europejskiej federacji producentów karmy FEDIAF karma „z kurczakiem” musi zawierać co najmniej 4% kurczaka, „bogata w kurczaka” 14%, a nazwana po prostu kurczakiem 26%. Napis „o smaku kurczaka” nie wymaga żadnego minimalnego udziału.
- Zajrzyj do sekcji „Dodatki”. Tam znajdziesz przeciwutleniacze, konserwanty i barwniki, zwykle z numerem E. W naturalnym gryzaku tej sekcji często w ogóle nie ma.
- Sprawdź pochodzenie. W Unii Europejskiej surowiec do karmy musi pochodzić od zwierząt, które przeszły badanie weterynaryjne przy uboju, a zakład produkujący karmę musi mieć zatwierdzenie inspekcji weterynaryjnej. Przy tanich przysmakach z dalekiego importu trudniej o taką pewność.
Naturalny nie znaczy bez zasad
- Dobierz twardość do psa. Bardzo twarde gryzaki, np. kości czy kopyta, mogą ukruszyć ząb. Prosty test: jeśli paznokciem nie zostawisz na gryzaku śladu, dla wielu psów będzie za twardy. Szczeniętom i starszym psom wybieraj miękkie przysmaki, np. uszy, skóry albo paski mięsne. Nigdy nie dawaj psu gotowanych kości, bo pękają na ostre odłamki.
- Dobierz rozmiar. Gryzak powinien być na tyle duży, żeby pies nie mógł połknąć go w całości. Pilnuj psa przy pierwszym podaniu i zabieraj końcówki, zanim zrobią się na tyle małe, że można się nimi zadławić.
- Licz kalorie. Weterynarze przyjmują, że przysmaki nie powinny przekraczać mniej więcej 10% dziennego zapotrzebowania kalorycznego psa. Suszone mięso jest skoncentrowane, więc całe ucho dziennie to dla małego psa sporo.
- Myj ręce. Suszone produkty mięsne, jak każde mięso, mogą przenosić bakterie, np. salmonellę. Po podaniu gryzaka umyj ręce, szczególnie gdy w domu są małe dzieci.
- Nowe białko wprowadzaj stopniowo. Nawet najzdrowszy przysmak podany pierwszy raz w dużej ilości może skończyć się rozstrojem żołądka.
Gdzie szukać naturalnych gryzaków
Takie przysmaki robi coraz więcej polskich producentów. Przykładem jest GRIZY Pet Food (grizy.eu) z zakładem w województwie łódzkim. Firma deklaruje mięso od sprawdzonych polskich dostawców, suszenie w niskiej temperaturze i zero konserwantów, barwników czy polepszaczy smaku. W ofercie ma ponad 130 gryzaków z 15 rodzajów białka, od uszu i skór po paski mięsne, także z koniny, wielbłąda i dziczyzny, czyli z białek przydatnych przy alergiach. GRIZY sprzedaje głównie sklepom zoologicznym i hurtowniom, więc o ich gryzaki najłatwiej zapytać w swoim sklepie zoologicznym. Jeśli prowadzisz taki sklep, ceny hurtowe zobaczysz po założeniu konta B2B na ich stronie.
Jeśli wolisz kupować w internecie, zajrzyj do naszych okazji dla zwierząt, gdzie zbieramy aktualne promocje na karmę i przysmaki.
Najprostszy przysmak dla psa to kawałek suszonego mięsa, skóry albo chrząstki, bez niczego więcej. Krótki skład, brak zbędnych dodatków i łatwiejsza kontrola alergii to konkretne korzyści. Wystarczy pilnować porcji, dobierać twardość do zębów psa i trzymać opakowanie w suchym miejscu.

Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował — bądź pierwszy(a).